Dom, w którym technologia spotyka naturę
Ten projekt zaczął się od spotkania na placu budowy, kiedy dopiero rosły pierwsze mury. Przysłuchiwałam się wtedy rozmowie Pani i Pana Domu – snuli wizję, co powinno znaleźć się we wnętrzu i jak chcą w nim żyć. Z jednej strony elegancja i kontrasty, z drugiej rustykalność i bliskość natury. Wspólnie znaleźliśmy między nimi równowagę.
Codzienność, wspierana technologią, płynie tu w harmonii prawdziwych materiałów. Dzięki otwartemu dialogowi przygotowałam projekt oświetlenia dopasowany do rytmu Domowników. Inwestor – zafascynowany technologią – w oparciu o konsultacje i rysunki techniczne sam wykonał instalację z wieloma punktami oświetleniowymi i wprowadził system inteligentnego sterowania. Efekt to zautomatyzowany dom, w którym światło podąża za życiem rodziny.
Właścicielom szczególnie spodobała się duża obustronna sofa ustawiona w stronę ogromnego przesuwnego okna, które łączy dom z ogrodem. Tynk gliniany na ścianach oraz drewno na podłogach i meblach wzmacniają poczucie komfortu i wspierają zdrowy mikroklimat. Jedną z pierwszych, a zarazem ostatecznie zrealizowanych idei było wyraźne oddzielenie strefy prywatnej Rodziców: intymna sypialnia oraz ukryta za garderobą łazienka wykończona tadelaktem tworzą spokojną oazę sprzyjającą odpoczynkowi.