Przestrzeń sprytnie rozwiązana
To mieszkanie było dla Właścicieli pierwszym wspólnym domem i jednocześnie pierwszą okazją, żeby sprawdzić, jakie rozwiązania naprawdę będą im służyć. Układ był trudny, ze skośnymi ścianami i słupem ustawionym niemal na środku pokoju. Postanowiliśmy potraktować te ograniczenia jako atut i tak zaplanować przestrzeń, aby stała się funkcjonalna, lekka i przyjemna w codziennym użytkowaniu.
Zabudowy wykonane pod skosy pozwoliły uporządkować wnętrze i stworzyć dużo miejsca do przechowywania bez poczucia chaosu. Każda wnęka została zaplanowana tak, by pracowała dla Domowników, a nie przeciwko nim.
W łazience szybko okazało się, że rysunek deweloperski nie odpowiada rzeczywistym wymiarom. Zamiast wanny o długości 130cm, która po prostu nie dawałaby komfortu, zaprojektowaliśmy przestronny prysznic z ukrytymi półkami. Dwa lustra, jedno duże nad umywalką i drugie we wnęce szafki geberitowej, optycznie powiększyły przestrzeń.
W kuchni dominują spokojne, monochromatyczne odcienie, które tworzą idealne tło dla charakterystycznego obłego regału. Wykorzystaliśmy istniejący słup i zamieniliśmy go w początek półwyspu połączonego z biblioteką. Powstała dzięki temu strefa przejścia, która prowadzi do części dziennej bez odsłaniania wszystkiego od razu. To sprawia, że mieszkanie ma naturalny rytm i delikatnie buduje napięcie przy wejściu.
Po ukończeniu najważniejszych pomieszczeń Właściciele urządzili sypialnię i gabinet samodzielnie, jednak wrócili do nas z projektem korytarza. Tam znów pracowaliśmy na skosach i nieregularnych ścianach, tworząc zabudowę, która porządkuje przestrzeń i nadaje jej kierunek.
To projekt, który pokazuje, że nawet niewielkie mieszkanie z wymagającym układem może stać się wygodne, uporządkowane i dopasowane do stylu życia. Wystarczy uważność, dobre planowanie i otwartość na to, by słabości przestrzeni zmienić w jej największe zalety.